|
buty na maratony
|
|
16.12.2010, 18:15
Post: #1
|
|||
|
|||
|
buty na maratony
wiem że jak formy nie bedzie to do Golony lepiej w trekingi zainwestować wygodne zamiast SPD, no ale załóżmy, że będę więcej na pedałach niż butując. Doradźcie mi buty jakieś.
W miare lekkie, trwałe nie zależy mi na zapięciach bardziej wyrafinowanych niż 3 rzepy lub ewentualnie klamra. mam na oku louis garneu, dmt watt, sidi eagle powiedzmy. aha no i spece też. co myślicie? |
|||
|
17.12.2010, 10:00
Post: #2
|
|||
|
|||
|
RE: buty na maratony
To ja może napiszę o tych, w których jeździłem w poprzednim sezonie, czyli DMT Watt (czarne mam).
Zalety: - lekkie - bardzo sztywne (jak jesteś na pedałach) - dwa rzepy i klamra dają duże możliwości regulacji - jak masz wkręcone kolce to dobrze trzymają się w błocie - rewelacyjne przy czyszczeniu - nie ma w nich nic co wchłania wodę, czyli wkładasz pod kran i już; nawet na MTBCh nie miałem żadnego problemu z mokrymi butami, na drugi dzień zawsze zdążyły wyschnąć - wg. mnie ładnie wyglądają ![]() Wady: - bardzo sztywne (jak jednak mocy nie staje) - chodzenie w nich po mokrych kamieniach i korzeniach to jednak loteria (to chyba właśnie przez sztywność) - jeb..e śrubki do tych klamer - nie wiem czy to wina budowy mojej stopy, ale jak mam są za mocno wkręcone to wbijają mi się w jakiś nerw (po jednym giga z tak wkręconą śrubką i mocno ściągniętą klamrą kulałem przez tydzień), a jak trochę się je poluzuje, to bardzo łatwo je zgubić (jedną już zgubiłem i musiałem się wspierać "zamiennikiem" z Castoramy przycinanym na wymiar; na jednym z etapów MTBCh wykręciła mi się w czasie jazdy! - w tym przypadku idealnie sprawdziła się izolacja wysępiona od kogoś z obsługi bufetu) - klamry generalnie dobrze trzymają, chyba że czymś w nie uderzysz (np. wystającym korzeniem) - wtedy potrafią przeskoczyć o kilka ząbków; na szczęście raczej nie ma problemu żeby w czasie jazdy trochę skorygować dopięcie - po szlifie na asfalcie już się nie świecą tak ładnie jak kiedyś ![]() Ogólnie to jestem średnio zadowolony. Nie to, że są złe, ale jak na taki High-end (również cenowy) to spodziewałem się mniej problemów z nimi. Następny sezon raczej w nich pojeżdżę, bo szkoda mi kasy na coś nowego, ale jak będę zmieniał to raczej poszukam czegoś innego niż DMT. W sumie wszystko zależy od ceny - jak możesz dostać okazyjnie to się może opłacać. |
|||
|
17.12.2010, 22:46
Post: #3
|
|||
|
|||
|
RE: buty na maratony
Ja mam Diadory teamracer mtb carbon, po półtora sezonu trzymają się bdb, nie mam się do czego przyczepić poza wagą - w rozmiarze 47,5 ważą 1kg z blokami. No może mogłyby być bardziej przewiewne, ale działo to też w drugą stronę, nie wlewa mi się tyle wody co w poprzednich northwave (które zakończyły żywot ze złamaną wpół podeszwą)
|
|||
|
18.12.2010, 16:23
Post: #4
|
|||
|
|||
|
RE: buty na maratony
Ja mam Spece i jestem zadowolony 2 rzepy i klamra - mocno trzymają, i są sztywne ale nie tak aby noga drętwiała.
SUZUKI MTBM 2011 : #20# SUZUKI MTBM 2010 : #20# BESKIDY MTB TROPHY 2010 finisher GG 7458411 |
|||
|
21.12.2010, 22:09
Post: #5
|
|||
|
|||
|
RE: buty na maratony
podwierdzam zalety dmt wattów.
wadą może być to że są to buty race only i na wycieczki ich nie polecam(za sztywne w chodzeniu i przy dłuższej jeżdzie męczą stopy) ale mam kilka innych par butów wiec te mogą mi tylko służyć do ścigania. |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|






