|
KARPACZ
|
|
13.06.2011, 07:33
Post: #1
|
|||
|
|||
|
KARPACZ
Alesz była masakra
![]() Dostałem totalną szkołę ekstremalnych zjazdów między kamieniami, głazami i mokrymi korzeniami. To był maraton w 1000% MTB !!! Bartek pewno potwierdzi moje słowa
SUZUKI MTBM 2011 : #20# SUZUKI MTBM 2010 : #20# BESKIDY MTB TROPHY 2010 finisher GG 7458411 |
|||
|
13.06.2011, 09:05
Post: #2
|
|||
|
|||
|
RE: KARPACZ
Nie wiem jak Bartek, ale ja w 100% potwierdzam. Trasa była rewelacyjna, chyba najlepsza po której jeździłem. W piątek udało mi się objechać Mega, wczoraj jechałem Giga. W kilku miejscach po złym wyborze ścieżki musiałem zejść, ale dużo zjechałem i nawet sam siebie zaskoczyłem na niektórych zjazdach kiedy ludzie, którzy normalnie na technicznych kawałkach mi odjeżdżali zsiadali z roweru a ja uparcie w siodełku.
Z mniej przyjemnych rzeczy, to odchudziłem tylne koło o 2 szprychy - jedną sam wyciągałem jak mi zaczęła zawadzać o ramę, a drugą to nawet nie wiem gdzie zostawiłem. Teraz mam mały problem, bo do Eastona raczej nie uda mi się kupić szprych do Trophy. Pewnie skończy się na kupnie nowego koła... No ale w końcu na coś pieniądze trzeba wydawać
|
|||
|
13.06.2011, 09:07
Post: #3
|
|||
|
|||
|
RE: KARPACZ
Potwierdzam
Swoją drogą dowaliłeś mi 17 minut jakoś Jestem pełen podziwu dla trasy i ludzi którzy ją układali. Miałem 1 lot przez bok i 1 przez kiere, ale cały dotarłem do mety i w porównaniu z zeszłym rokiem jest o wiele lepiej Kamieniste zjazdy to chyba wizytówka Karpacza na dodatek popadało trochę i zrobiło się lodowisko. Tak powinien wyglądać każdy maraton gdzie po dojechaniu do mety cieszy się gęba i wciąż nie dociera, że skończyło się taki wspaniały maraton
|
|||
|
13.06.2011, 09:50
Post: #4
|
|||
|
|||
|
RE: KARPACZ
Ja końcowe odcinki dawałem z buta... skurcze mnie dopadły straszne !!! ale maraton był bajeczny
SUZUKI MTBM 2011 : #20# SUZUKI MTBM 2010 : #20# BESKIDY MTB TROPHY 2010 finisher GG 7458411 |
|||
|
15.06.2011, 12:13
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.06.2011 14:12 przez wrx.)
Post: #5
|
|||
|
|||
|
RE: KARPACZ
mi też nieźle szło... ale na przed ostatnim odcinku Rajdu Karkonoskiego urwała się półoś i szanse na wygraną (jak i pewnie drugie miejsce) pekła jak bańka mydlana
![]() Trzeba było jechać na maraton |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|






Swoją drogą dowaliłeś mi 17 minut jakoś